O autorze
Absolwent Państwowego Instytutu Języków i Kultur Wschodnich w Paryżu (INALCO) oraz Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie (ChAT).

Członek redakcji i publicysta czasopisma protestanckiego "Miesięcznik Ewangelicki". Ewangelik reformowany ("kalwin"). W latach 2012-2014 świecki kaznodzieja Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w RP (KER). Sprawował również mandat delegata na Synod KER i urząd starszego zboru Parafii Ewangelicko-Reformowanej w Warszawie.

Działacz społeczny. W 2015 r. członek zarządu koła warszawskiego Partii Zieloni. W wyborach samorządowych w 2014 r. startował z ramienia tej partii do Rady miasta stołecznego Warszawy z okręgu Bielany-Żoliborz. W wyborach do Sejmu RP w 2015 r. ubiegał się o mandat poselski z tarnowskiej listy Komitetu Koalicyjnego Zjednoczona Lewica.

Stały współpracownik internetowej gazety lewicy społecznej "Równość". Współpracował z czasopismami "Francuski Łącznik", "Jednota", "Kalendarz Ewangelicki", "Rocznik Teologiczny ChAT", "Dziennik Opinii", "Medium Publiczne" oraz z programami Polskiego Radia (komentator w "RDC Polskie Radio"). Udzielał konsultacji i wywiadów do głównych polskich dzienników ("Gazeta Wyborcza", "Rzeczpospolita"), tygodników ("Gość Niedzielny", "Polityka", "Newsweek") i stacji telewizyjnych ("TVP", "Religia.tv", "Superstacja").

Notatki na blogu stanowią osobiste przemyślenia autora i nie angażują organizacji, z którymi jest związany.

Kontakt: skurczynski@gmail.com

Ogórek wyborczy SLD

Tonący polityczny okręt SLD przedstawił swojego kandydata na prezydenta RP. Jest nią 35-letnią doktor nauk humanistycznych zajmująca się między innymi historią Kościoła, Magdalena Ogórek, od dłuższego czasu związana z tą partią.

O tym, kim jest dr Magdalena Ogórek nie trzeba się rozpisywać. Robią to od wczoraj prawie wszystkie media. Chcąc te informacje streścić powiedzmy, że jest postacią nietuzinkowa, o wielu twarzach i talentach: akademickiej, publicystycznej, pisarskiej, aktorskiej i politycznej. Jednym słowem kobieta orkiestra!

Zaangażowana od dłuższego czasu na scenie politycznej, Ogórek potrafiła zagospodarować dla siebie na niej skromne miejsce. Raz przegrane wybory to jednak nie wszystko. Była kancelaria prezydenta i premiera, różne ministerstwa, klub poselski oraz biuro przewodniczącego SLD, Narodowy Bank Polski… Chapeau bas!

SLD, które podobnie jak Watykan sprzed II Soboru Watykańskiego potrzebuje nieco (dużo) świeżego powietrza wybrało ją na swoją kandydatkę na urząd prezydenta Polski. Czy to "szach mat" na polskiej lewicy?

Problem w tym, że SLD nie jest partią lewicową (co najwyżej z nazwy), a Ogórek w żadnej mierze kandydatką o lewicowych ideałach (płeć i gender nie wystarczą). Jałowy i wyprany światopoglądowo Sojusz Lewicy Demokratycznej wybrał sobie bowiem bezpiecznego kandydata: konserwatywnego ideologicznie i wnoszącego jedynie fasadową zmianę. Młoda, piękna, wykształcona - to brzmi niczym reklama prywatnej uczelni zachęcająca maturzystów do masowego składania aplikacji.


Jednym słowem blichtr, który ma zamydlić oczy lewicowemu wyborcy i sprawić, żeby uwierzył, że "oto idzie nowe". Nie taki jednak lewak głupi!

Polska lewica parlamentarna potrzebuje faktycznej transformacji, a nie odmalowania murów antykwarycznego budynku, którego nie potrafi się sprzedać. Potrzebuje takich zmian ideowych i kadrowych, ażeby – z jednej strony – zaproponować prawdziwy lewicowy program wyborczy opierający się na postępowych i socjalnych wartościach społecznych.

Z drugiej strony zmian i strategii, które zachęca tych wyborów, którzy nie chodzą do urn, bo „i tak nic to nie zmieni”, a posiadają wrażliwość społeczną, aby do nich ruszyli. Czy naprawdę nie można pokazać ludziom, że faktyczna zmiana polityczna na polskiej lewicy jest możliwa?

Tych zmian z pewnością nie zapewni dr Ogórek. Choć jawi się jako porządną, uczciwą i wrażliwa osoba, jest jednak zwolenniczką patriarchalnego pseudofeminizmu, zarządów wielkich firm i zastanego porządku społecznego, który nadaje prawa tylko części jego obywateli, a wszelkie mniejszości, mniej lub bardziej otwarcie, dyskryminuje.

Jednym słowem zastanawiam się, jak „anielska” Magdalena Ogórek odnajdzie się w brudnej maskaradzie i machiawelicznej grze o tron kierowanej przez skompromitowanego Leszka Millera.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...